Aktualności

Dzień Dziecka Utraconego 15.10.2014 r.

Październik od ponad dwudziestu lat na świecie, a od siedmiu w Polsce obchodzony jest jako miesiąc pamięci dzieci zmarłych, a dzień 15 października jako Dzień Dziecka Utraconego. W  naszej parafii tego dnia  została odprawiona Msza św. o godz. 17.00, a po niej różaniec w intencji zmarłych dzieci i ich rodzin.

 

W naszym kraju każdego roku blisko pięćdziesiąt tysięcy rodzin doświadcza straty dziecka: ponad czterdzieści tysięcy kobiet przeżywa poronienie, dwa tysiące dzieci rodzi się martwo, a kolejne pięć tysięcy umiera przed ukończeniem 18 lat z powodu chorób i wypadków. Co roku kolejne sto tysięcy rodziców doświadcza żałoby po swoim dziecku z wszystkimi jej trudnymi etapami nawet, jeśli miało ono tylko kilka milimetrów. Niestety tym trudniejszej, że przeżywanej samotnie, w izolacji od innych ludzi.

Takie dramaty zdarzają się bardzo często. Każdy z nas styka się z nimi na co dzień, chociaż nie zawsze zdaje sobie sprawę z tego, że tuż obok umiera człowiek. O śmierci dzieci, które zmarły przed swoimi narodzinami, różnie się mówi. Zazwyczaj, że było to poronienie. One same gdzieś znikają, nazywa się je obumarłą ciążą, a ich ciało – wyskrobinami. A przecież człowiek zasługuje na to, żeby mówić o nim z szacunkiem, traktować go z szacunkiem, bez względu na to, w jakim jest wieku.

Nikt z nas nie ma wątpliwości, że kiedy ktoś umiera, jego ciało trzeba pochować, i to godnie. Nie zastanawiamy się nad tym ani przez chwilę, bo jest to oczywiste. Skąd zatem biorą się wątpliwości w odniesieniu do dzieci, które zmarły przed swoimi narodzinami? Skąd opór przed uznaniem ich człowieczeństwa? Być może z lęku, być może z niewiedzy…

Nasza wspólnota z troską pragnęła pochylić się nad wszystkimi, którzy cierpią z powodu utraty dziecka, dlatego otoczyła modlitwą osoby z naszej wspólnoty parafialnej przeżywające ból po ich stracie z podczas mszy św. oraz modlitwy różańcowej. Rozważania różańcowe czytali doradcy życia rodzinnego, modlitwie przewodniczyły osoby należące do asysty procesyjnej. 

Chcieliśmy, by tego dnia rodziny mogły poczuć, iż  ich dziecko było również ważne dla Kościoła. Siła płynąca ze wspólnej modlitwy zanurzającej w Bożej miłości umożliwiła wielu z naszej wspólnoty parafialnej prawdziwie dotknąć  tajemnicy śmierci i rozstania, które przeżywane w wierze nadaje inną jakość naszemu życiu, wskazuje właściwy kierunek przeżywania żałoby i pozwala w obecności Boga uwolnić trudne emocje. Zachęceni dobrem, które przyniosło wspólne przeżywanie Dnia Dziecka Utraconego, zapraszamy do pamięci i modlitewnej zadumy za rok.

W wielu miastach powstały Groby Dzieci Utraconych. To nie tylko miejsce pamięci dla osób bezpośrednio dotkniętych utratą dziecka, to także znak czci należnej milionom dzieci, po których nie ma nawet śladu i których szczątki zostały sponiewierane w sposób niegodny człowieka. Grób taki jest miejscem pomagającym po chrześcijańsku przeżyć ból i żałobę, jest miejscem spotkania z nimi. Rodzice, którzy przeżyli dramat znajdująukojenie. Wiele osób zatrzymuje się przy takim grobie na modlitwę i zapala znicz, aby uczcić pamięć dzieci, którym z różnych przyczyn nie dane było żyć. Wiele osób cierpiących tam właśnie szuka przebaczenia. Zdarza się, że kobiety, które podjęły trudne decyzje zmieniają zdanie, ponieważ to miejsce uświadamia im, że noszą w sobie nowe ŻYCIE.

Zachęcamy do zastanowienia, czy w Gostyninie mógłby powstać Grób Dziecka Utraconego? Dziś czynimy ten temat otwartym i zachęcamy do modlitw w tej intencji.

Danuta Piątkowska, dekanalny doradca życia rodzinnego

  {gallery}ddu{/gallery}

KILKA  PRAKTYCZNYCH  RAD

Jeśli jesteście rodzicami…

Jeżeli wiecie, że wasze dziecko zmarło, od razu w szpitalu powiedzcie, że będziecie chcieli zabrać jego ciało i je pochować. Gdy dziecko już się urodzi, dopilnujcie, by szpital zawiadomił o tym fakcie urząd stanu cywilnego. Uwaga, szpital ma na to tylko 3 dni. Choć jest do tego zobowiązany z mocy prawa, nie zawsze to robi. Takie zawiadomienie pozwoli na zarejestrowanie dziecka i wydanie przez USC aktu urodzenia; będzie na nim adnotacja, że dziecko urodziło się martwe.

Nie ma znaczenia, w którym momencie życia nastąpiła śmierć i narodziny małego człowieka, bo w prawie cywilnym nie obowiązują medyczne rozróżnienia na poronienie i poród przedwczesny. Wiadomo, że kiedy dziecko jest bardzo małe, trudno ustalić jego płeć – Ministerstwo Zdrowia pozwala w takiej sytuacji na jej określenie na zasadzie domniemania. Nie jest to poświadczenie nieprawdy, o czym zapewniają dokumenty wydane przez Ministerstwo Sprawiedliwości.

Oprócz zawiadomienia w USC powinniście uzyskać ze szpitala kartę zgonu dziecka; może być potrzebna przy załatwianiu formalności pogrzebowych na cmentarzu. Rejestracja dziecka w USC pozwoli załatwić w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych i w pracy formalności związane z przysługującymi wam świadczeniami socjalnymi, takimi jak 8-tygodniowy urlop macierzyński, urlop okolicznościowy z powodu śmierci dziecka czy zasiłek pogrzebowy. Przede wszystkim jednak będzie to oficjalne poświadczenie życia i śmierci waszego dziecka.

Ciało dziecka może odebrać ze szpitala firma pogrzebowa albo sami rodzice. Jeśli malec miał zaledwie kilka czy kilkanaście tygodni, trzeba się dowiedzieć, jak w danym szpitalu jest wydawane ciało (może być np. owinięte chustą), bo od tego zależy, jakiej wielkości trumnę należy przygotować. Może to być mała trumna, ale też urna czy niewielka drewniana skrzyneczka.

Ciało dziecka (jeśli było starsze, można je ubrać) zostaje złożone do trumienki tak samo jak ciało każdego innego człowieka. Możliwe są dwa miejsca pochówku tak zmarłego dziecka: w grobie rodzinnym albo we wspólnej mogile dzieci zmarłych przed narodzinami, jeśli taka jest na cmentarzu. Sam pogrzeb praktycznie niczym się nie różni od innych pogrzebów. Liturgia rzymskokatolicka przewiduje trzy stacje, ze specjalnymi modlitwami związanymi z pogrzebem dziecka nieochrzczonego. Ksiądz odprawiający Mszę Świętą w intencji dziecka i jego rodziców ma na sobie biały ornat. Pogrzeb niekatolicki dziecka zmarłego przed narodzinami też niczym się nie różni od pochówku innych osób. Ważne jest jedno: by dziecko godnie pochować.

Jeśli wspierasz Rodziców…

Gdy w twoim otoczeniu umiera malec, jego rodzice często są bezradni w bólu i potrzebują pomocy. Można im ją okazać na kilka sposobów. Po pierwsze, wesprzeć ich modlitwą. Po drugie, być gotowym na rozmowy z nimi o ich dziecku i o ich cierpieniu. I, po trzecie, trzeba im pomóc załatwiać niezbędne sprawy urzędowe. Z reguły przyjaciołom łatwiej zachować trzeźwość myśli w trudnych chwilach. Nie bój się rozmawiać z rodzicami o ich dziecku, które właśnie umarło.

Niewykluczone, że jesteś jedyną osobą, przed którą mogą się otworzyć, wyżalić, wypłakać, wyzłościć. Ale też nie naciskaj zbyt mocno – każdy ma własne tempo oraz sposób wchodzenia w żałobę i przeżywania jej. Towarzysz rodzicom podczas pogrzebu – chyba że oni sami wyraźnie powiedzą, że nie życzą sobie tego. Później też bądź obok, gotowy do pomocy. Niech nie zostają sami.

Jeśli pracujesz w szpitalu…

Potraktuj małego człowieka z szacunkiem. Mów o nim z szacunkiem. Na ile to możliwe, daj mu szansę, żeby – choć już umarł – urodził się w godnych warunkach. Pomóż rodzicom pożegnać się z ich dzieckiem, nie utrudniaj im tego. Pamiętaj, że zawiadomienie USC i wystawienie karty zgonu jest nie tylko zgodne z prawem, ale stanowi obowiązek szpitala.

Jeśli pracujesz w urzędzie…

Formalności, jakie załatwiają rodzice, są znakiem szacunku wobec ich dziecka. Uszanuj ich ból i ich miłość oraz godność tego małego człowieka. Sprawne wystawienie potrzebnych dokumentów i taktowne traktowanie dotkniętych cierpieniem rodziców będzie dla nich pomocą.

 

 

 

Dodaj komentarz