“Promyczki MIłosierdzia” na feriach zimowych

W pierwszym tygodniu ferii, parafialna schola „Promyczki Miłosierdzia” wypoczywała w Beskidach – w miejscowości Bystra koło Sidziny.

Był to czas przeznaczony na rekreację, ale również wypoczynek duchowy. Uczyliśmy się wspólnie, jak przezywać ferie z Panem Bogiem.
Siedzibą naszego wypoczynku był Rekolekcyjny Dom Ruchu Światło – Zycie Archidiecezji Krakowskiej. Gościły nas w tym ośrodku przesympatyczne siostry Sercanki: s. Serafina, s. Perpetua oraz s. Faustiana. S. Serafina – przełożona Domu czuwała nad całością; s. Perpetua – szefowa kuchni dbała, byśmy nie schudli po wyczynach narciarskich a s. Faustiana przygotowała dla nas niesamowity wieczór – tańce przy piosenkach religijnych. Oczywiście wszystkie siostry wzajemnie sobie pomagały. Jesteśmy im ogromnie wdzięczni, gdyż czuliśmy się wśród nich tak jak czują się dzieci u mamy i taty.
Rozpoczynaliśmy każdy dzień wspólną poranną modlitwą i eucharystią. Byliśmy urzeczeni kaplicą. Wokół ołtarza umieszczone są relikwie 17 świętych m.in. św. Stanisława Biskupa, św. Jadwigi Królowej, bł. Luigi i Marii  Quattrocchich ,  bł. Karoliny Kózkówmy, bł. Brata Alberta Chmielowskiego, bł. ks. Jerzego Popiełuszki oraz oczywiście bł. Jana Pawła II. Z początku trochę onieśmieleni obecnością tak wielkich świętych, szybko nauczyliśmy się przebywać w ich obecności i wraz z nimi kierować do Boga modlitwy. Tego nie da się opowiedzieć – jak mogą być cudowne chwile modlitwy wspólnej i osobistej z tak bliskimi nam świętymi. Być może – w co wierzymy – to ich wstawiennictwo wyprosiło nam wspaniałe chwile wypoczynku.
Były także chwile śpiewu oraz spotkania z Pismem św. bazując na doświadczeniu Ruchu Światło – Życie.
Oczywiście największą atrakcją była nauka jazdy na nartach. Tej trudnej, ale jakże wspaniałej i niesamowicie satysfakcjonującej sztuki uczyliśmy się na stoku w Orawce. Dzięki wspaniałym, młodym instruktorom (którzy bardzo przypadli do gustu naszym scholankom) szybko opanowaliśmy podczas pierwszej lekcji sztukę jazdy na nartach i mogliśmy już następnym razem – po małym utrwaleniu zasad jeżdżenia – szusować z wysokiej góry. Wspaniałe doświadczenie. Aż szkoda było schodzić ze stoku. Odjeżdżając, snuliśmy marzenia już o następnym razie. Za rok.
Wykorzystaliśmy okazję, by zwiedzić także skansen w Zubrzycy Górnej oraz uczestniczyć w ścieżce edukacyjne: „od ziarenka do bochenka”. Dzieci „przeszły” całą drogę „powstawania bochenka” –  od młócenia zboża cepami, poprzez mielenie ziarna na żarnach, następnie „wyrabianie” ciasta, z którego wypiekaliśmy na blasze podpłomyki zwane po góralsku „moskalami”. Zwieńczeniem naszej przygody kulinarnej było spożywanie własnoręcznie przygotowanych i  wypieczonych moskali popijając je „góralską cappuccino”.
Wzięliśmy również udział w przygotowanym dla nas przez miejscowych, zaprzyjaźnionych górali kuligu po Babiej Górze. Emocje były bardzo duże, gdyż w kuligu uczestniczyli młodzi górali, z którymi stoczyliśmy w czasie chwili odpoczynku bój na śnieżki.
Tydzień minął bardzo szybko. W powrotnej drodze „zahaczyliśmy” o Wieliczkę. Przy pomocy wspaniałego przewodnika poznaliśmy historię kopalni soli oraz zwiedziliśmy znaczą jej część.
Zmęczeni, ale bardzo szczęśliwi i pełni wrażeń wróciliśmy w sobotni wieczór do naszych domów.

{gallery}schola/ferie2012{/gallery}

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *