Uncategorized

DIECEZJALNE REKOLEKCJE DLA ANIMATORÓW KRĘGÓW DOMOWEGO KOŚCIOŁA

Animować – tzn. ożywiać, pobudzać. Ruch oazowy Domowego Kościoła – gałąź rodzinna działa poprzez spotkania raz w miesiącu w grupach tzw. kręgach. Najlepiej jeśli tworzy go 4 – 5 małżeństw. Każdy krąg wybiera ze swojego grona jedno małżeństwo, które przez okres jednego roku, pod okiem księdza, prowadzi spotkania, czuwa nad duchowością grupy oraz zaangażowaniem w życie Kościoła. Jednak, żeby prowadzić innych trzeba samemu się formować, a także coraz lepiej poznawać i wypełniać charyzmat ruchu. W dniach 13 – 15. 11 odbyły się rekolekcje dla takich właśnie animatorów.

Co ważne – uczestniczyło w nich aż 80 osób z całej diecezji pod przewodnictwem ks. moderatora Andrzeja Pińdyka, który jest jednocześnie kustoszem Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Płocku. Tematy podejmowane na spotkaniach dotyczyły powołania do służby animatorskiej oraz naszej odpowiedzi na nie, duchowości małżeństw, modlitwy oraz wypełniania „zobowiązań”. Ostatniego dnia tuż przed wyjazdem był czas poświęcony świadectwu czyli dzielenie się osobistymi wrażeniami i przeżyciami z tych rekolekcji. Każda wypowiedź była bardzo budująca. To co wszyscy podkreślali był fakt, że od pierwszych chwil można było poczuć ducha wspólnoty. Mimo, że nie wszyscy się znali, bardzo szybko nawiązywane były znajomości, dało się odczuć radość, życzliwość, swobodę wypowiedzi oraz otaczającego ducha modlitwy. To był dobry, święty czas. W świecie, w którym żyjemy panuje pośpiech, podenerwowanie, brak zrozumienia, często brak miejsca na Boga i modlitwę, dlatego rekolekcje te były jak oaza na pustyni. Dały siłę, pokój serca, radość oraz zdeterminowanie by próbować wprowadzać w życie inną jakość. Ważnym aspektem życia powinna być nasza relacja z Bogiem. W jaki sposób ją budować? Poprzez zobowiązania ruchu, albo jak to nazywali animatorzy dary lub drogowskazy czyli poprzez modlitwę zarówno osobistą, małżeńską oraz rodzinną. Nie można być w pełni Dzieckiem Bożym, nie można dążyć do świętości, nie można oczekiwać zbawienia jeśli nie zechcemy nawiązać tej relacji z Bogiem. Jeśli zadbamy o życie modlitewne w małżeństwie i rodzinie, a do tego dołączymy raz w miesiącu Dialog Małżeński – rozmowę o małżeństwie, o trudnościach ale i o radościach, o tym co jest ważne  dla każdego małżonka – to takie małżeństwo nigdy się nie rozpadnie, to taka rodzina będzie silna, będzie wszystkim żyło się w niej coraz lepiej. I to jest właśnie recepta Boga na szczęście małżeńskie – bo im bliżej Boga jesteśmy w naszym małżeństwie, tym bliżej małżonkowie są siebie i tej siły nic i nikt nie jest w stanie zniszczyć. Dlatego nazwę zobowiązań jednomyślnie w czasie rekolekcji zamieniliśmy na dary lub drogowskazy – bo nie są ciężarem ale czymś co daje dobro, co prowadzi i nadaje kierunek w życiu, przypomina co tak naprawdę jest najważniejsze. Z tych rekolekcji zapadły w nasze serca jeszcze słowa wypowiedziane przez ks. Pińdyka: Nie mów, że masz wielki problem – powiedz problemowi, że masz Wielkiego Boga. Te słowa przypominają, że nie ma takiej sprawy, której Bóg by nie rozwiązał – ale potrzebna jest nasza wiara – choćby jak ziarnko gorczycy. Te słowa uświadamiają też, że trudności, problemy, kłopoty nie mogą zdominować naszego życia – bo my mamy po swojej stronie Boga, dla którego jesteśmy najważniejsi.

                                                                                                  Agnieszka i Andrzej

{gallery}oaza/soczewka15{/gallery}

Dodaj komentarz