II Dzień Rekolekcji Kerygmatycznych

Drugi dzień rekolekcji zdominował temat grzechu. Oraz Jezusa, Który nas od grzechu wyzwolił.

Ks. Andrzej wyszedł od obrazu grzechu Adama i Ewy. Szatan kusi człowieka – Ewę, ale to już ona kusi Adama. To człowiek jest często przyczyną grzechu. Wszak – jak zawsze – jest ukazywany jako dobro, pokusa być jak Bóg dotyka każdego. Samemu decydować o tym co dobre, a co złe. Człowiek po grzechu ucieka przed Bogiem, chowa się, gdyż ma świadomość popełnionego zła. Rekolekcjonista sięgnął także do Księgi Królewskiej. Grzech króla Dawida. Spodobała mu się Batszeba, więc przymusił ją do cudzołóstwa. By zataić swój grzech nakazuje doprowadzić do śmierci jej męża na polu bitwy, by móc posiąść Batszebę na zawsze. Mocno podkreślał ks. Andrzej – grzech rodzi grzech. Zaczęło się od spojrzeń, myśli, pragnień. Te doprowadziły do cudzołóstwa, konsekwencją tego było w końcu zabójstwo. Nie wolno wchodzić z szatanem w paktowanie. Człowiek zawsze przegra. Przed Bogiem nic się nie ukryje.

Uczestnicy rekolekcji obejrzeli film. Ojciec bardzo kochający swego syna. Jest operatorem podnośnego mostu. Kiedyś nastąpiła pomyłka. Podnosił zwodzony most, gdy nagle zobaczył nadjeżdżający pociąg. By nie doprowadzić do katastrofy, musi natychmiast opuścić most. W tym momencie pod opuszczany most wpada jego syn. Dramat ojca – uratować syna, czy doprowadzić do tragedii setki ludzi. Niesamowity, przejmujący widok cierpiącego ojca. Pozwala na śmierć swego syna, by uratować innych. Autor prezentowanego filmu przenosi tą sytuację na relacje Boga Ojca, Jego Syna Jezusa Chrystusa i nas, wszystkich ludzi. Na ekranie pojawia się napis: „Tak Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, by każdy kto w Niego wierzy, nie zginął, lecz życie wieczne miał”. J 3.16

Niezwykle poruszające świadectwo dał młody mężczyzna. Janek. Alkoholik. Wzruszył chyba każdego do łez. Był zaangażowany w Domowy Kościół. Ale alkohol był silniejszy. Nie słuchał kolegów. Da sobie radę. To żadne problem. I jak sam podkreślał – nigdy alkoholik nie przyzna się do swojej słabości. Uzdrowił go… JEZUS. Wziął jego krzyż na swoje ramiona i na nim oddał za niego swe życie. By Janek nie zginął, ale na nowo otrzymał życie. Dzięki śmierci Jezusa – Bożego Syna – Zbawiciela.

Każdy z uczestników mógł podejść do postawionego krzyża. Uklęknąć, pomodlić się, powierzyć Jezusowi swoje troski, problemy, kłopoty. Swój krzyż. Znów niezwykle wzruszające chwile. Świadectwa wiary uczestników, którzy podchodzili do krzyża i adorowali go w milczeniu. Zapewne też i serdecznej modlitwy, pełnej wdzięczności za Bożą miłość. I pełnej zawierzenia swego życia Bogu miłosierdzia.

Spotkanie rekolekcyjne zakończyło błogosławieństwo rekolekcjonisty oraz zaśpiewana w dużym kręgu pieśń „Cichy zapada zmrok”.

Dziękujemy bardzo serdecznie p. Jackowi, p. Grzegorzowi i p. Darkowi za ubogacenie wieczoru rekolekcyjnego oprawą muzyczną i animowaniem pieśni towarzyszących zwłaszcza adoracji krzyża świętego.

{gallery}kerygmat/rekkery15{/gallery}

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *